Informacje o kampanii
Witam chciałabym przedstawić Wam historie Piotra od 20 lat fryzjera, który od 12 lat mieszka w Szkocji i to właśnie tu dbał o włosy wielu ludzi i to tu przydarzył mu się wypadek.
Proszę przeczytaj jego historie do końca..
W środę dnia 09 08.2023 przed południem w trakcie rozmowy telefonicznej Piotr upada na ziemie a jego serce przestaje bić.
Na szczęście żona i córka byly w domu.
Jego żona byla w szoku ale udało jej się wykręcić numer do przyjaciela Piotra który był niedaleko a on zjawił sie z kolegą który jest byłym policjantem i przeszedł szkolenie resuscytacji. Dość szybko zjawiła się karetka ale tylko z jednym ratownikiem medycznym więc oboje z kolegą walczyli o jego życie.
Nie wiem co by bylo gdyby nie oni❤️
Kiedy podjechała kolejna karetka przez 45 min stała pod jego domem a ratownicy robili wszystko aby ustabilizowac serce Piotra.
Podczas prawie godzinnej drogi do szpitala do Dundee serce staje drugi raz.
Rozpoczyna się kolejna reanimacja, defibrylacja...
Piotr przeżył...
Trafia do szpitala w stanie krytycznym..
Wprowadzają go w śpiączkę farmakologiczna. Tego samego dnia lekarze mówią , że jest tak słaby że może nie dożyć do rana.
Nawet nie wiecie co przeżyła rodzina, nikt z nich nie zmrużył oka.
Rano telefon do szpitala...
Piotr żyje !!!
Kiedy został wybudzony ze śpiączki i miał troche sił się poruszać, zerwał z siebie wszystkie monitorujące go urządzenia. Przez kolejne dni nie dał się badać lekarzom a do rodziny, mówił jak 'wariat' ledwo ich rozpoznawał.
Wszyscy myśleli że to efekt niedotlenienia mózgu. Naszczeście z kolejnymi dniami było coraz lepiej..
Na samym poczatku podejrzewano podwójny zawał, ale diagnoza okazala sie inna:
CARDIAC ARREST SECONDARY TO ARRYTHMIA ( Zatrzymanie akcji serca wtórne do arytmi)
Piotr w przyszłym tygodniu będzie miał wstawiony rozrusznik serca i nie wiadomo kiedy wyjdzie ze szpitala i jak szybko będzie mógł podjać prace fizyczną.
Przez PANDEMIE Piotr musiał zamknąć swój salon fryzjerski i zajął sie pracą budowlaną, która nie należy do najlżejszych. Przez to powrót do pracy ze względu na serce moze sie przeciagnąć nawet do kilku miesiecy.
W tym czasie jego rachunki i inne opłaty nie będą malały.
Rodzina pomaga jak może, ale to niewystarczające. Ostatnią rzeczą jaka jest mu potrzebna to stres. Jest głównym żywicielem rodziny, jego żona pracuje ale ze wzgledu na to ,że mają córke nie może podjać pracy na pełen etat.
Dlatego zwracam sie do Was o pomoc dla Piotra i jego rodziny, jesli nie możecie pomóc to pomóżcie przekzując tą prośbę dalej..
Dziekuję❤️❤️❤️