Informacje o kampanii
Potrzebuję Waszej pomocy, ponieważ Panstwo nie pomoże mi dopóki nie będę miała Pip,a na to wiadomo że się czeka a zyc trzeba i dojeżdżać do szpitali. Mam na imię Kamila i 34 lata moze i troszkę stara ale chce żyć chcę walczyć o lepsze jutro a wiem że z waszą pomocą może mi się udać. Dnia 03.11.2024 obudziłam się z ręką opuchnieta, bez czucia siną, strasznie bolącą, ponieważ spałam na ręku i na brzuchu ponad 9h. Szybko obudziłam partnera to była noc pojechalam do najbliższego szpitala tam stwierdzono martwice ręki i trzeba ją obciąć az do obojczyka. Przestraszona zadzwoniłam do partnera po jakimś czasie przyjechal poprosiliśmy o przewoz do innego szpitala. Inny szpital zgodził się na przyjęcie mnie karetka mnie tam zawiozła zrobili mi profilaktyczne padania i pojechalam na stół. Bylam na intesywnej terapi potem miałam 5 operacji. Walczyli o moje życie o to abym mogła wrócić do dzieci. Uratowali mi ręką aż do łokcia ale wiadomo że jestem kaleka l. Partner zajmuje się domem mną ,dziecmi więc nie pracuje. Przez to co się stało boje się spać i boje się że nie dam rady. Nie mogę na siebie patrzeć nie lubię siebie , nie lubię tego ze jestem kaleka i muszę uczyć się z tym zyc od nowa. Nie mogę nawet dziecku zapiąć zamka. Proszę pomóżcie nam. Wiem że są ciężkie czasy ale może ktoś będzie mógł Nam pomóc. Przez to co się stało wiem ze mam problemy z ciśnieniem i z krwią. Przedtem nie chorowałam nie miałam objawów żadnych