ZBIÓRKA - POMOC NA WALKĘ Z RAKIEM

50/15000.00

0 % sfinansowane

£ 50
progres
£ 15 000
Cel
1
zrzutek

Informacje o kampanii

Dzień dobry.

Help for FIGHTING with cancer

To nie jest dla mnie łatwe,ani przyjemne opisywać swoją sytuację rodzinną,ale niestety życie mnie do tego zmusza.Chyba każdy rodzic,gdy pojawiają się schody czuje że nie stanął na wysokości zadania jako rodzic.To my jesteśmy dla naszych bliskich wzorem,podporą,oparciem.Przed otrzymaniem diagnozy raka nigdy nie przypuszczałam, że mogę się znaleźć w takiej sytuacji. Wszystko się zmieniło w jednej chwili. Walka z tą okrutną chorobą jest dla mnie wyjątkowo trudna.Opiszę wam moją historię.

Mam na imię Izabela mam 36 lat.Jestem mamą 3 dzieci w wieku 13,6 i 4 lat.

Od stycznia 2022 r zaczęła się moja "przygoda"z bólami ,lekarzami oraz szpitalami.Bardzo ciężki czas do diagnozy ,którą otrzymałam 21.07.2022.W sierpniu przeszłam resekcję słabo zróżnicowanego gruczolaka z morfologią pierścienia sygnetowego ,który oceniono na 4pTa pN2b z dowodami guzkowatości otrzewnej pozytywnej dla zmiany złośliwej.Lipcowe skany po przeglądzie wykazały nienaruszoną okrężnicę z raczej krętym zgięciem śledziony i dowodami widocznych zmian jelita grubego.Kilka guzków otrzewnej miednicy i niewielką ilość płynu w zatoce Douglasa.Stomię lewego dołu biodrowego ,która wygląda na nieco cofniętą i krótki kikut odbytnicy. 

Walczę dla moich dzieci aby jak najdłużej miały mamę. Moje serce łamie się,kiedy patrzę na moje dzieci,całą rodzinę, której nie chcę opuszczać.A teraz w obliczu tej choroby czuję się słaba i bezsilna. Patrząc codziennie na swoje dzieci a w głowie mając ciągłe pytania:"Dlaczego mnie to spotkało? ","Co zrobią moje dzieci jak mnie zabraknie?",i przedewszystkim "CZY MNIE BĘDĄ PAMIĘTAĆ?!". Nie chce odchodzić, umierać zostawiać ich beze mnie. Chce widzieć jak dorastają jak idą do pierwszej komunii itd. Ale czy się uda?każdego dnia o tym myślę i proszę Boga o jakiś znak, że da się wygrać z tym przeciwnikiem.

Żyjemy w niepewności czy jeżeli dojdzie do operacji ,którą już raz anulowano będzie kolejna szansa na pokonanie nowotworu.Oboje z mężem nie pracujemy obecnie od roku.Ja z wiadomych względów a mąż stracił pracę ponieważ musi opiekować się mną oraz dziećmi.Więc jak wiadomo problemy finansowe pogłębiają się i spędzają jeszcze bardziej sen z powiek Kuracja wspomagająca to koszt ok 600£ miesięcznie, do tego dochodzą częste dojazdy do szpitala lekarzy, dieta plus inne bieżące wydatki, gaz prąd jedzenie i niestety (zadłużenia które staramy się spłacać jak tylko możemy lecz niestety nie zawsze możemy zapłacić na czas przez co bardziej się stresujemy co nie pomaga w tej ciężkiej chorobie, również w razie najgorszego nie chciałabym zostawić mojej rodziny z długami, Wierzę ,że ludzie dobrego serca wspomogą nas i wesprą w tym trudnym dla nas okresie.Co pozwoli walczyć dalej. Przytoczę cytat,który pomaga mi każdego dnia aby myśleć pozytywnie"Można urządzać sobie kpiny z wszelkiego rodzaju cudów,dopóki jesteśmy zdrowi i silni,dopóki cieszymy się szczęściem,ale jeśli życie tak się skomplikuje,tak zostanie zaklinowane,że tylko cud nas może uratować,to zaczynamy wierzyć w ten jedyny,ten wyjątkowy cud!"

Proszę, pomóżcie mi w tej walce. Razem możemy zdziałać cuda.

 

Z ogromną wdzięcznością,

Izabela...

Good morning.

 It is not easy or pleasant for me to describe my family situation, but life made me to do it. Before being diagnosed with cancer, I have never thought that I could find myself in this point. Everything changed in one second. Fighting this cruel disease is extremely difficult for me. 

Let me tell you my story. 

My name is Izabela and I am 36 years old. I am a mother of 3 children aged 13, 6 and 4. 

My cancer story starded on January 2022.

That time I started my tour the doctors, hospitals and extreme pain. 

 

 I underwent resection of a poorly differentiated adenoma with the morphology of a signet ring, which was assessed at 4pTa pN2b with evidence of peritoneal nodules positive for a malignant lesion. July review scans showed an intact colon with a rather tortuous flexure of the spleen and evidence of visible colon lesions. A few pelvic peritoneal nodules and a small amount of fluid in the pouch of Douglas. A left iliac stoma that appears slightly retracted and a short rectal stump .

 

Today I fight for my children so they have a mother as long as possible. My heart is broken when I look at them. I dont want to leave my whole family. After I have got disease in my face I felt weak, powerless, and sad. I look at my children every day and have constant questions in my head: "Why did this happen to me?", "What will my children do when I'm gone?", and above all "WILL THEY REMEMBER ME?!". I don't want to leave. I don't want to leave them without me. I don't want to die. I want to see them growing up, going to their first communion, see them happy see them arguing etc. Will I? I think about it every day and ask God for some sign for me that it is possible to win against this opponent. We live in uncertainty, will my operation is going to happen. Do I get a chance to beat the cancer. For now my husband and I have not been working for a year. Me for obvious reasons and my husband lost his job because he has to look after me and the children. So as you know, financial problems are killing me to. 

Theo treatment cost me £600 a month, plus frequent trips to the hospital by doctors, diet plus other living costs like gas, electricity, food and debts that we try to pay off as much as we can but unfortunately we can't always pay them on time which makes us more stressed and that doesn't help with this serious illness. If something will go wrong I just don't want to leave my family with debts. 

I believe that people with good heart will help and support us in this difficult timer. Which will allow us to fight on. I will quote a quote that helps me think positively every day "You can make a mockery of all kinds of miracles as long as we are healthy and strong, as long as we enjoy happiness, but if life gets so complicated, so wedged that only a miracle can save us, then we start to believe in this one, this unique miracle! Please help me in this fight. Together we can work it out.

With great gratitude,

 Isabella...​​

Please understand me and share

Historia donacji

Imię Miasto Kraj Data Kwota
 Andrzej Owl  Preston  United Kingdom  2023-05-30 £ 50.00

Zrzutka

Serdecznie zachęcamy do złożenia darowizny na wybrany cel.
Formularz darowizny

Kampania została zakończona.

1

Wybierz ile chesz wpłacić

£ 2
£ 5
£ 10
£ 25
£ 50
£ 75
£ 100
£ 250
£ 500
£ 1 000
£ 5 000
£

2

Wpłacasz jako gość lub Zaloguj się

Kampania ZBIÓRKA - POMOC NA WALKĘ Z RAKIEM

3

Rodzaj zrzutki

logo ssl

4

Płatność kartą

logo platnosci